Fatamorgana – Lokal Zamknięty

Przystawki to potrawy podawane przed głównym daniem mające na celu pobudzenie apetytu jedzącego. Nie jestem wielkim fanem spożywania tego typu dań zgodnie z ich definicją z bardzo prostej przyczyny, mam mały żołądek  i rzadko kiedy dojadam główne danie w całości nie mówiąc już o próbowaniu innych.

Fatamorgana – Krakowskie Przedmieście

Fatamorgana to restauracja położona w jednym z najlepszych miejsc w całym Lublinie czyli na samym środku Krakowskiego Przedmieścia. Posiadając lokal w takiej lokalizacji nie trzeba mieć wyszukanych dań, dobrych kucharzy bądź pomysłu na biznes. Interes się po prostu będzie kręcił sam. Doskonałym dowodem tych słów jest opisywana restauracja. Mimo iż gości za wielu nie ma to jakoś się utrzymuje. Co jest przyczyną tych niepowodzeń, bądź tego że to coś jeszcze istnieje ? Oto cytat ze strony Facebook poświęconej tej restauracji:”W każde danie nasi kucharze wkładają serce, nadając mu wysublimowany smak; oryginalne przyprawy niosą ze sobą powiew Orientu, a szef kuchni gwarantuje świeżość i unikatowość każdego dania.

Bruschetta

Podczas niewinnej przechadzki po opustoszałym Krakowskim Przedmieściu w dość zimny wieczór nie zanosiło się na odwiedzanie żadnej restauracji. Jednakże zaskoczył mnie mały głód. Pomyślałem, że jest to doskonała okazja do odwiedzenia nowego miejsca i przekąszenia czegoś ” na szybko”. Na moje nieszczęście padło na restaurację Fatamorgana. Z racji niezbyt dużego apetytu zamówiłem dobrze znaną każdemu Bruschettę. Takie ot pieczywko na które nie trzeba długo czekać. Bo przecież to tylko grzanka posmarowana oliwą i roztartym czosnkiem z dodatkami np.pomidorami i bazylią, prawda?

fatamorgana-najgorsze-restauracje-w-lublinie

Tak oto wyglądała ta prosta przystawka którą potrafiłoby przyrządzić nawet dziecko. Niestety… poziom kucharzy pracujących w tym miejscu jest tak zatrważający, że nie potrafią nawet przyrządzić kawałka bułki z pomidorem. To coś(bo nie nazywajmy tego daniem) aż ciężko opisać. Pokrojony niedbale jeden pomidor w kostkę z natką pietruszki oraz niebotyczną ilością czosnku. Ilość czosnku jakim były przyprawione pomidory była tak ogromna, że aż było widać biały osad na pomidorach. Do tego zostały podane 4 spodki przygotowane z ciasta do pizzy przypominające herbatniki.

„To coś” woła o pomstę do nieba, a mi brak słów. Drogi kucharzu, przypatrz się bardzo dobrze poniższej fotografii i naucz się jednej rzeczy. Jeśli umieszczasz w karcie nazwę dania która coś sobą reprezentuje to podaj gościom to czego oczekują. Ta sytuacja jest podobna do pogwałcenia praw autorskich, została użyta nazwa zarezerwowana dla ściśle określonego dania które w niczym go nie przypominało. Jeśli zamawiam kurczaka to nie przynoś mi prosiaka, a jeśli żurek to nie rosół. Jeżeli jednak nadal uważasz swoją wersję tej przystawki za godną podania to zmień jego nazwę oraz poinformuj klienta o tym, że nie dostanie tradycyjnej Bruschetty tylko Twoje autorskie danie w postaci pokrojonego pomidora, czterech herbatników i masy czosnku.

Nazwa Bruschetta jest zarezerwowana dla przekąski pochodzącej z Włoch, i wygląda tak:

Bruschetta
http://pl.depositphotos.com

Płatność kartą

Zwieńczeniem mojego pobytu w tej tragicznej restauracji był moment w którym poinformowałem kelnerkę o tym, że zamierzam zapłacić za to „gó….” kartą. W normalnej sytuacji wyszedłbym bez płacenia po uprzednim rozsypaniu dania na podłodze. Jednakże kultura osobista i instynkt samozachowawczy nie pozwoliły na takie zachowanie. W momencie kiedy kelnerka oznajmiła mi, że w tym lokalu nie ma możliwości płatności kartą, straciłem resztki szacunku do tego miejsca…(żartuję, po tym daniu nie miałem już ani krzty). Jak to możliwe, że restauracja na samym środku Placu Litewskiego nie obsługuje płatności kartą? (Zdaje się, że ta technologia doszła już nawet do biedronki)

 

  • Jak oceniasz tą restaurację ?
1
User Rating: 0.0 (0 votes)
Sending

Leave a Comment